Humor
Najlepsze cytaty znalezione na bash.org.pl, kretyn.com, roflcopter.pl oraz autentyki.pl
Cennik usług:
- Usługa normalna = cena 100%
- Usługa, gdy klient patrzy na pracę informatyka = dopłata +50%
- Usługa, gdy klient patrzy na pracę informatyka i komentuje = dopłata +100%
- Usługa gdy klient patrzy na pracę informatyka i w dodatku twierdzi, że wie lepiej = dopłata +200%
- Usługa gdy klient patrzy na pracę informatyka i próbuje mu pomagać = dopłata +300%
Phaet: My informatycy nauczyliśmy się żyć bez jedzenia, picia, przemieszczania się, snu, kontaktów między ludzkich
Kepper: Ale weź odłącz im prąd to będą zachowywać się jak lemingi![]()
Cieciu: Co student może zrobić sobie na obiad?
Pietruch: Zupkę chińską
Cieciu: Miałem na myśli coś pożywniejszego
Pietruch: Zupka chińska z chlebem
Cieciu: A coś bardziej wyszukanego?
Pietruch: Zupka chińska z chlebem i masłem
-!- amanda99 [~ergf@bbi124.neoplus.adsl.tpnet.pl] has joined #polska
epion: o f**k! Ogłaszam ewakuację!! Ratuj się komu życie miłe!
xxx: AAAA!!
-!- xxx has quit IRC (Quit: za co?!)
-!- RazorR has quit IRC (Quit: Lost Terminal)
-!- PannaMlodaZBroda has quit IRC (Quit: Lost Terminal)
-!- Jerzu has quit IRC (Quit: Lost Terminal)
-!- SadystycznyWielorybWacek has quit IRC (Quit: amanda nie bij!)
-!- Lehat has quit IRC (Quit: nieeee po twarzy…)
-!- Cone has quit IRC (Quit: swiat sie konczy…)
-!- Bula has quit IRC (Quit: Lost Terminal)
-!- Endrju [~cpv105@swg178.neoplus.adsl.tpnet.pl] has joined #polska
Endrju: cześć wam
Zych: Endrju ratuj się! Mamy kataklizm!
-!- Zych has quit IRC (Quit: W_nogi!)
Endrju: Co jest?
amanda99: Cze polkikash????!!?!
Endrju:
-!- Endrju has quit IRC (Quit: Jak nie w nogi to w twarz!)
amanda99: skat jestes????????????
epion: proszę… nie… pójdę jutro do kościoła… ;((
amanda99: a ile mash lateQ???!!???????!!!!
*** quit IRC ***
Alina: wracam ze szkoły razem z Miętą i Sylwią
Alina: idziemy przez miasto, nagle Mięta znika w spożywczaku, chwilę później wychodzi z niego z rożkiem
Alina: ludzie w płaszczach, szalikach, ogólna pizgawica, a ta pipa loda żre!
Alina: no nic, idziemy dalej, ludzie się GAPIĄ, stoimy na przystanku, ludzie GAPIĄ się dalej
Alina: w tym 3 studentów polewa z Mięty
Alina: najbardziej cwany z nich się odzywa „ej małaaa! daj polizać!”
Alina: na co Mięta jak gdyby nigdy nic „nie chce mi się majtek ściągać!”
Alina: daję słowo, że wszyscy na przystanku poskładali się ze śmiechu, za to mina zaskoczonego studenta – BEZCENNA
mastah: Skumajcie to:
mastah: Jadę sobie z kumplami autobusem. Siedzimy tak sobie, i opowiadamy dowcipy.
mastah: Na przystanku wsiadło dwóch mundurowych.
mastah: Nasz kolega, który akurat stał do drzwi tyłem, nieświadom niczego opowiada:
mastah: – Wiecie czemu psy zawsze chodzą parami?
mastah: My wielkie oczy, policjanci idą w nasza stronę.
mastah: – Bo jeden umie czytać a drugi pisać.
mastah: W tym momencie stróże prawa podchodzą do kolegi.
mastah: – Ładnie to tak z władzy się śmiać? Dokumenty proszę.
mastah: Kumpel dość zaskoczony wyciąga dowodzik i podaje glinie.
mastah: Ten przygląda się mu uważnie, po czym odzywa się do kompana:
mastah: – Pisz.
pawelek: siema wilczak jesteś
wilku: jestem
pawelek: ty stary słuchaj jaka opcja, panna mnie zaprosiła na noc wczoraj nie
wilku: no może i nie
pawelek: oj zamknij japę i słuchaj. a wiec zaprosiła mnie panna jak u niej bylem rano, tak około 11
wilku: no to zajebiście i co dalej
pawelek: i spytała sie mnie czy ma mi wieczorem loda zrobić? no to ja do niej że jak chce to może zrobić
pawelek: jesteś? bo coś mi brak twojego debilnego komentarza
wilku: sry bylem afk, ty no to życiową jazdę masz, twój pierwszy lodzik nie od faceta xD
pawelek: ok jesteś, dobra, zamknij tam japę i słuchaj. wpadam do niej taki podjarany, ucieszony pocałowałem czule w czółko, a ta sie pyta czy chce tego loda, no to mówię że czemu by nie, a ona wyszła na chwilę z pokoju mówiąc to: „czekaj chwilę”, no to wiesz ja tam na łóżku sie położyłem, spodnie se zdjąłem, a ta wchodzi i mi daje pucharek lodów z jakiegoś proszku
wilku: a jaki smak
pawelek: idioto nie masz sie o co pytać zresztą słuchaj dalej
wilku: k
pawelek: ona wchodzi, pyta się mnie co robie, no to co ja do niej, że jest mi gorąco i że se spodnie zdjąłem i koszulkę (nic mądrzejszego mi do głowy nie przyszło) a ona do mnie no to dobrze że ci lody zrobiłam, a wiesz ja wciąż taki podjarany mimo wszystko bylem i tak patrze po sobie ze pewien inny lód to sie większy robi, ona taka zaczerwieniona, już widzę że coś jest nie tak, to mowie do niej
wilku: mówisz do niej dobry znak
pawelek: oj zamknij japę no i mówię do niej że mnie strasznie podnieca i rozpala i tym podobne a ona na to do mnie „Paweł, wszystko w porządku, ale wiesz co, takiego loda o jakim ty myślisz to ci zrobię, ale dopiero jak moi starzy wyjdą” i zgadnij kurwa co w tym momencie, tak, nie mylisz sie, jej matka wchodzi do pokoju, ja speszony, cały czerwony, ze wstydu jak bym mógł to bym zapadł sie pod ziemie
wilku: ale ty to udane dziecko jesteś
pawelek: słuchaj dalej, jej matka wchodzi, ja taki wydygany, a ona tekst: „słuchaj Magda, w szufladzie na przedpokoju masz 3 prezerwatywy i lepiej załóż je Pawłowi teraz, bo widzę że sie podnieca samym twoim widokiem i może ci za wcześnie chłopak eksplodować i łóżko ubrudzić, a ja z ojcem wychodzę. Cześć
Grzechu: no i co mi powiesz ?
Adrenalin: wiesz jest takie stare Chinskie powiedzenie
Adrenalin: „gdy nie masz nic ciekawego do powiedzenia to powiedz stare Chinskie powiedzenie”
Grzechu: ROFL
ja: rozmowa kwalifikacyjna kumpla o prace:
pracodawca: jak dobrze zna pan angielski?
kumpel: bardzo dobrze
pracodawca: what’s your name?
kumpel: ale nie az tak…
nela: uumm niezła fura
nela: masz ABS?
robi: mam
nela: a masz EDS?
robi: no mam ^^. ,widze że sie znasz na samochodach…
nela: no taa.. a masz PMS?
robi: no pewnie… <paker>
robi: czekaj, czekaj a tak właściwie co to takiego ten PMS?
nela: PMS (pre menstrual stress) zespół napięcia przedmiesiączkowego…
abraham: mam 4 samochdy marki BmW 10 tirów wille z basenem i 10 psów
maro: a ja 5 dinozaurow 10 archaniolow i 30 zielonych smokow
Kolega poszedł do sklepu:
out: Jest wódka?
sprzedawca: A jest osiemnaście ukończone?
out: A jest koncesja?
sprzedawca: Oj masz, zażartować nie można…
Emperor: Efekt Axe działa!
Emperor: Prysnąłem siostrze w twarz a ona sie na mnie rzucila
seweryn: niech ktos mi powie, ze profesorzy nie sa wyluzowani
seweryn: dzisiaj gosciu wyszedl sobie w polowie wykladu, przy okazji trzasnal sobie drzwiami
seweryn: a profesor "w styczniu to ja bede sprite"
kuba: kurnaaaaaaaaa
kuba: skrecanie mebli z ikei bez instrukcji sux
kuba: kupilem szafke
kuba: czwarty raz skrecam
kuba: 2 razy mi wyszlo lozko
kuba: i raz mebloscianka
kuba: :/
Maciek: Ostatnio zastanawiałem się trochę nad różnorakimi kryteriami, które dzisiejsza młodzież stosuje by okreslić kto jest swój a kto nie, kryteriami, dzięki którym jest się akceptowanym w gronie rówieśnikow.
z00bi: I co ci wyszło?
Maciek: Zobrazuję to na przykładzie, zachowujcie się naturalnie
Maciek: Mam 19 lat, jestem prawiczkiem i nie piję alkoholu
-!- Grzesiek has quit IRC (Quit: …)
-!- z00bi has quit IRC (Quit: Omg)
-!- aldente has quit IRC (Quit: ok, to koniec naszej przyjaźni)
-!- lebek has quit IRC (Quit: noob…)
Maciek: >.<
puchacz: Daje do myslenia, nie?
Maciek: A ty co tu jeszcze robisz?
puchacz: ja słucham Rubika
-!- Maciek has quit IRC (Quit: Lost Terminal)
spooofffed: ej, badaj akcje
spooofffed: ogladam se w nocy pornola, walac konia
spooofffed: nagle matka wchodzi do pokoju
spooofffed: jedyne co zdazylem zrobic to zmienic kanal
spooofffed: no i moja matka zastaje mnie z "interesem" w reku patrzacego na przemowienie Lecha Kaczynskiego
radek: cs jednak szkodzi
radek dzisiaj w sklepiku szkolnym ktos kupil fante, otworzyl ja i rzucil w sklepikarke z krzykiem "fire in the hole" xD
student1: mógłby mi ktoś powiedzieć co bylo na ostatnim wykładzie z analizy?
student2: ciąg Cauchy’ego
student1: sam se ciąg cauchy’ego debilu!
jechowy: Dzień dobry…
ja: O, jesteście. Wchodźcie…
Malolat0505: Macie towar?
jechowy: Ale to chyba pomyłka, chcieliśmy…
ja: Jaka pomyłka?! Jaka pomyłka! Chcecie mnie w wała zrobić?! Powiedzcie Cichemu, że ten numer nie przejdzie.
jechowy: Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy. Nie mamy żadnego towaru.
ja: Nie ściemniaj mi cieciu! Skąd wiedziałeś, że trzeba zapukać 3 razy
jechowy: Ale my naprawdę nie rozumiemy.
Malolat0505: To już bez znaczenia, i tak za dużo wiecie.
ja: Dziara, idź do kuchni po gnata.
Malolat0505: Wezmę kosę.
Dziara: Chyba jest jedna na parapecie…
Jechowi sie zmyli szybciej niż numerek z Anią…
Muminki Cię śledzą, zabiją i zjedzą, Muminkiiiii!!
<i > Jedziemy wczoraj z Tomkiem autobusem. Późno był, to bez problemu znaleźliśmy dwa miejsca siedzące. Siadamy, patrzymy, a tu między siedzeniami leży telefon. No to postanowiliśmy jakoś go zwrócić właścicielowi. Szukamy numerów zatytułowanych „mama”, „tata”, „dom” itp. No ale nic z tego… No to myślimy… Nagle Tomas się zrywa: „Mam! Dyktuj mi swój numer!” No to mu podyktowałem, wpisał go na tej znalezionej komórce i zadzwonił z niej do mnie… Patrzę się na to nieodebrane połączenie i pytam, co teraz… A Tomuś z pogardą dla mojej głupoty: „No jak kurwa co??!! Dzwoń do niego!!!”
Pau: Hej:)Co porabiasz?Tak późno a Ty nie śpisz?
Iwi: Pilnuję prania:)
Pau: Jak? Że pilnujesz żeby wyjąć z pralki jak sie upierze?
Iwi: Nie, już sie uprało, wywiesiłam. Teraz siedzę przy suszarce i pilnuję żeby wyschło.
Pau: Przewracasz żeby szybciej wyschło?
Iwi: Nie! Przecież mówię, ze pilnuję, a nie że przewracam!
Pau: Lol, siedzisz i pilnujesz?:P A nie możesz iść spać i niech spróbuje samo wyschnąć?
Iwi: Po co? Zawsze pilnuje prania, jak schnie i wysycha i jest ok.
Pau: Spróbuj dzisiaj nie pilnować:P
Iwi: Ty to masz jakąś pokrętna logikę. Jak jest ok, mam sprawdzony sposób to po co eksperymentować? To nie wiem, jak chcę zrobić herbatę i zawsze włączam czajnik i wychodzi i jest ok, to mam dzisiaj spróbowac nie właczac i zobaczyć czy wyjdzie? Heloł!! Herbata zawsze wychodzi z właczonym czajnikiem, pranie zawsze schnie jak je pilnuję.
Pau: …
<i > Rekrutacja na studia, sytuacja w dziekanacie
suka z dziekanatu: To, że popełnił pan błąd podczas wypełniania ankiety w internecie to pański problem. Teraz nie można tego zmienić, musi tak zostać.
przyszły student: Nie umie pani tego zrobić?
suka z dziekanatu: Nie mogę.
przyszły student: Eh… czyli pani nie umie…
suka z dziekanatu: NIE MOGĘ! Dociera to do pana?
przyszły student: Dobra, pójdźmy na kompromis, nie może pani, bo pani nie umie
InspektorSpector: ja mam jednak fajnego szefa
InspektorSpector: moze mi patrzec na monitor
InspektorSpector: i tak mi nic nie powie bo nie wie o co cho
m4: ja DAWNO DAWNO
m4: w dooma gralismy
m4: wszedl prezes i sie pyta co robimy….
m4: a wszyscy ….. testujemy nowe oprogramowanie dla firmy
InspektorSpector: oprogramowanie integrujace
m4: tak pol firmy w nie gralo
m4: czyli jakies 30 osob
m4: nawet prezesa w tedy na pamiec do serwera naciagnelismy bo mulilo
m4: a po wielu latach jak juz tam niepracowalem i go spotkalem gdzies tam na piwie….
m4: to sie przyznal ze on znami tez gral pod nickiem xxx
anise_afk: lol
m4: a my zawsze myslelismy ze to ochroniarz z portierni
m4: to byly czasy …..![]()
Rogo: Hej
Mardoczek: No siema
Rogo: Słuchaj mam pytanie, masz jeszcze kontakt z Dorotą, tą Twoją byłą?
Mardoczek: No staaaary
Mardoczek: Mamy świetny kontakt
Mardoczek: Ostatnio mnie znów zaczęła odwiedzać
Mardoczek: No i prawie cały czas kończy się w łóżku
Rogo: Tak? A ona nie miała teraz faceta
Mardoczek: No ponoć ma, nie pytałem kto
Mardoczek: Ale mówi, że jest beznadziejny w łóżku, dlatego do mnie przychodzi
Mardoczek: A czemu w ogóle o nią pytasz?
Rogo: Bo wiesz…
Rogo: W zasadzie mieliśmy jutro uczcić nasz pierwszy miesiąc razem i chciałem spytać czy pamiętasz, albo możesz się zapytać jakie są jej ulubione kwiaty
Rogo: Ale skoro tak stawiasz sprawę…
Mardoczek: Ups…
<Cytat z filmu> „Witajcie więc w grupie terrorystycznej Al-Kutaja,gdzie praca naprawdę was rozerwie”
ziqus: no wracajac do tego zoo, to ta malpa trzymala tego banana jakies dwie minuty
* lolitka92 has joined
ziqus: i wziela go w usta
lolitka92: skurwysynu miales o tym nikomu nie mowic!!
Adjes:![]()
slon: polska wersja Dnia Niepodległości:
slon: kosmici atakują pałac prezydencki i sejm
slon: na ulicach euforia…
LeeLoo: Wiesz, to mi przypomina pewną sytuację…
LeeLoo: Siedzę sobie na wykładzie z fizyki
LeeLoo: Nie powiem, nawet całkiem ciekawym
LeeLoo: A koło mnie usiadł akurat taki jeden Aruś.
ZaZoo: ?
LeeLoo: Kiedyś mówiło się na takich „wioskowy głupek” dziś „kretyn rocznika”.
LeeLoo: Taki co to zawsze wie lepiej, wiecznie się wydurnia i pieprzy trzy po trzy para piętnaście.
ZaZoo: Znam go?
LeeLoo: Raczej nie. I nie wiesz nawet jakie masz w tym szczęście.
ZaZoo: No i co z tym głupkiem?
LeeLoo: Kiedy ponabijał się już ze wszystkich w swoim rzędzie zaczęło mu się nudzić.
LeeLoo: I zaczepił dziewczynę, która siedziała przed nami.
LeeLoo: Traf chciał, że to była Błękitna, kojarzysz?
ZaZoo: No :-] Nie miał chłopak szczęścia
LeeLoo: Zgadza się. Puka ją więc w ramię i strzela takim tekstem
LeeLoo: „A ty kiedy wreszcie urodzisz dziecko?”
ZaZoo: o_O
LeeLoo: Błękitna była zajęta tym co mówił Satryr przy tablicy więc spokojnie odpowiedziała „Dziękuję, nie mam ochoty” i dalej słuchała wykładu.
LeeLoo: „Kretyn rocznika” nie dał jedna za wygraną. Znów ciągnie ją za rękaw i pyta przenikliwym, pełnym zgorszenia szeptem „Co? Nie lubisz dzieci?”
LeeLoo: Tu już Błękitna nie wytrzymała. Odwróciła się do niego i na cały głos rzekła:
LeeLoo: „Lubię, ale zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że zajdzie jakaś mutacja genetyczna i urodzę takiego pojeba jak ty!”
ZaZoo: WowBrawo, Blue!
LeeLoo: Nawet Satyr przerwał wykład, zeby jej pogratulować![]()
ja: Serwis pewnej dużej firmy IT w Polsce. Przez jakiś czas firma ta prowadziła m.in. serwis drukarek firmy Hewlett-Packard. W serwisie pracował też pewien sympatyczny czarnoskóry człowiek. Nie mieszkał w Polsce od urodzenia i jego wymowa języka polskiego była specyficzna. Bardzo zmiękczał niektóre zgłoski. Np. zamiast „cz” mówił bardziej „ć”, zamiast „rz” to coś zbliżonego do „si” itp.
ja: Do serwisu wchodzi ładna pani wnosząc drukarkę HP LaserJet 3P (ważne są tu dwie ostatnie litery: „trzy pe”). Pani mówi, że drukarka źle działa, zacina się w niej papier (wymagała wyczyszczenia mechanizmu).
ja: Akurat tenże obcokrajowiec w tym dniu przyjmował urządzenia do naprawy. Chciał być miły dla pani i naprawić drukarkę 3P od ręki.
ja: Krzyknął więc na cały głos w kierunku zaplecza do Krzyśka – serwisanta – w właściwy dla siebie sposób zniekształcając głoski (zapis fonetyczny):
ja: „Cisiu! Wyciścisz pani CI-PE ?”
ja: Pani zdębiała a z głębi pomieszczenia serwisu można już było tylko słyszeć histeryczny śmiech, którego już nikt nie potrafił opanować.
Kaśka: czemu nie odpisujesz.?
Kaśka: obraziles siem ;(?
Zeke: sorry, nie moge pisać bo mi sie klawiatura zjebała
Kaśka: aha to spoko pogadamy jutro :*
raito: Te, słyszałeś co Małpa ostatnio z Pukiem zrobili?
sledziu: No mów
raito: Byli nad jeziorem w Januszkowicach i gdzies w krzakach znalezli jakis stary neseser. A ze Pukowi akurat chciało sie srac to wpadł na zajebisty pomysl i nawalił do niego, a potem wystawili go na droge i przyczajke zrobili w trawie obok,
sledziu: o ja ;d
raito2: po chwili jedzie jakis samochod, i gosc przejechal obok walizki i hamuje, stanal gdzies 50 metrów od walizy i cofa
raito2: po chwili otwiera drzwi i wciaga neseser do srodka, samochod powoli rusza i widac ze gosc polozyl neseser na fotelu pasazera i czai
sledziu: omg
raito2: nie minela chwila a drzwi sie otworzyly i walizka wyleciala z hukiem a gosc po gumach daje i spierdala ;dddd
raito2: ale to jeszcze nie koniec xD
sledziu: o ja pierdole… ;d;d;d;d
raito2: Małpa wpadl na jeszcze lepszy pomysl znalazł kijek i rozsmarował kupe (tak kupe Puka ;d) na rączce i znow wystawili na droge i czają w trawie
raito2: przejeżdza jakiś furgon i hamuje, wychodzi jakis kark i bierze walize
raito2: jak szybko jej nie wział to od razu wyjebal xD
sledziu: ;d
raito2: i mowi do kumpla za kierownica „Kurwa szukaj skurwysynów, na pewno gdzieś tu czają” ;d
raito2: ale ponoc szybko zrezygnowali bo gosciu chciał se reke umyc
sledziu: ;d
raito2: a ci tam w trawie ze smiechu sie zwijaja co za pojeby ;p
sledziu: no niezle;p
MM[t]: niedawno przechodzil jakis koles, administrator sieci itp
MM[t]: drzwi mialem otwarte, wszedl sie przywitac
MM[t]: z metrowka chodzil
MM[t]: pytam sie co robi, korytarze mierzy?
MM[t]: mowi, ze nie, ze mierzy siebie
MM[t]: klate sobie mierzy
MM[t]: w roznych czesciach budynku otrzymuje rozne pomiary
MM[t]: on pracuje dluzej ode mnie
MM[t]: boje sie
mlody84: Hahha policja wpadla na chate Siwego XD
aghr: co w tym śmiesznego?
mlody84: nigdy nie zgadniesz co ten debil zrobil
aghr: ??
mlody84: skonczyl studia i wiesz szuka bezskutecznie pracy od dwoch miechow
mlody84: no i tak wk*rwiony, bo wszedzie wolaja doswiadczaenie albo mowia jak sklada na sprzedawce ze ma za wysokie kwalifkacje
mlody84: wpadl na ciekawa oferte pracy w Panstwowej Agencji Agencja Atomistyki w Warszawie, ktora znalazł na portalu wybiórczej
aghr: ??
mlody84: domyslajac sie ze standardowe cv i list motywacyjny ch*ja dadza wyslal do nich aplikacje: „Szanowny Panstwo, zwiazku z ogloszeniem pracy chcialbym aplikowac o prace w panstwa firmie, nie spelniam zadnych wymagan, ale wydaje mi sie ze i tak mam cos ciekawszego do zaoferowania, a mianowicie mam do sprzdazy wzbogacony uran z importu, oryginalny, swiezo podpierd*lony z Iranu. Z poważaniem Abdul Rahim Ishmir. P.S. W zalaczniku przesylam dowod”.
mlody84: zeby byc bardziej wiarygodnym wsadzil tam srubke, ktora zabral z wycieczki z Czarnobyla
mlody84: antyterrorysci mu przedwczoraj sie rozpierd*lili drzwi XD
aghr: LOL![]()
Koleś: Nikt mi nie powie ze 90 kg kobieta jest sexi. Owszem, są tacy których to podnieca, ale są też tacy których podnieca koza, i to wcale nie oznacza ze koza jest sexy.
l0ker: słuchaj…
l0ker: wpada ostatnio do mnie na chatę Straż Miejska, że zakłócam porządek i żebym ściszył tą muzykę
l0ker: no to ściszyłem i nagle następna piosenka, a akurat SOAD leciał kawałek Hypnotize
l0ker: jeden z nich tak na mnie dziwnie patrzy…
l0ker: i mówi a czy to nie jest SOAD?
l0ker: no to mu mowie, że tak – Hypnotize
l0ker: znów tak dziwnie na mnie popatrzał… i mówi…
l0ker: ” My Systemowcy powinniśmy się trzymać razem, więc pogłośnij bo zajebisty kawałek! ”
Slash: btw, udało mi się wczoraj metodą known-plaintext attack rozszyfrować archiwum zipa z 12 znakowym hasłem ; d
Stan: x]
Stan: Stary to jest nic…
Stan: Słuchaj tego!
Stan: Ja wczoraj naczynia pozmywałem :]
gut: Mój kumpel zawsze był rekordzistą…
gut: Jak miał kilka lat złamał rękę w 4 miejscach.
gut: Trochę podrósł to 5 razy w ciągu jednego dnia wpierdol dostał,
gut: 2 komórki w ciągu jednego dnia mu ukradli.
gut: A teraz ma trojaczki :/
ewka: słyszałeś, że anetę wyjebali z roboty?
kleks: a ona w ogóle pracowała?
ewka: no robiła kilka dni w monopolowym
ewka: ale w poniedziałek miała pierwszą zmianę i taka zjebana stwierdziła, że zamknie drzwi i zdrzemnie sie chwileczkę, a jak ktoś będzie wchodził to się obudzi. usiadła przy ladzie, pierdolnęła sobie poduszeczkę i śpi. śniło jej się, że ktoś ją atakuje, kierownik wszedł do sklepu, ta śpi, to zaczął ją budzić, a ta kretynka zerwała się na nogi pierdolnęła kolesiowi gazem po oczach i uciekła na zaplecze -.-`
tomek: Ojciec mojego kumpla jest fotografem- no i pewnego dnia robił fotki u jakiś nowobogackich na jakiejś imprezie, czy co…
hary: No i?
tomek: No i mówi, ze tam na ścianach pełno malowideł, ale, wiadomo jak to nowobogaccy- pełno kiczu, bez ładu i składu…
hary: do rzeczy
tomek: A że on sam maluje, to patrzy taki zdegustowany- chyba zauważyła to gospodyni, bo podchodzi, a on chciał chyba być miły- teraz uważaj
hary: dawaj dawaj
tomek: on do niej- no, bardzo ładny pastel…
tomek: a ona tonem zarezerwowanym dla debili i ignorantów- wie pan, to chyba nie Pastel malował
hary: o lol!
tomek: ja go podziwiam, że nie zaśmiał jej sie w twarz
Xaweryz: durzych
janeck: idz na calosc: dórzyh
Arti: Nie wiem jakim trzeba być debilem
Arti: żeby przy dyktowaniu spisu lektur
Arti: napisać McBet :/
olsen: Mój ojciec jest niezły
voyt: ??
oslen: mój młodszy brat grał na kompie ojca i w pewnym momencie woła „tato co to znaczy HDD format completed?”
olsen: a ojciec trzymając nóż w ręku(przypadkowo akurat robił sobie kanapki) rzucił tekst „że już kurwa nie żyjesz!”
voyt: o0
olsen: młody od 2 godzin boi się wyjść z łazienki ;]
Ctx0075: godzina 3 w nocy, budzi mnie telefon -sprawdz pocztę.
Ctx0075: myślę „gon sie chłopie” i kładę się dalej. Za chwilę dostaje wiadomość aby sprawdzić pocztę bo to bardzo ważne.
Ctx0075: olalem to i dalej leże. Po chwili znów telefon -sprawdź pocztę, bo stanie się coś złego!
Ctx0075: dla świętego spokoju odpalam kompa, loguje sie na pocztę, a tam wiadomość „CZEMU KURWA NIE ŚPISZ??”
misiek: Hey Dziewczyny, mam mały interes
<Dominika has quit>
<zdzisia has quit>
marcela: no cóż…
<marcela has quit>
misiek: do was…
misiek: Wieśniary…! Jestem stracony:/
peto: Tak siedze i myśle i jaki według was jest najlepszy okrez w życiu? dla mnie chyba liceum
aros: studia
pantofel: gimnazjum xD
pabiaś: studia
skrzap: okres mojej laski tydzień po terminie…
Biafra: naprawiłem kompa
O.: jak?
Biafra: hmm jakby nie patrzec teleinformatyk jestem.
Biafra: więc normlanie. dwa razy z buta
O.: …
kamil: ale ta mariola to idiotka prawdziwa…
madzia: a co tym razem wymyśliła?
kamil: siedzimy wszyscy w klasie na rozpoczeciu roku
kamil: nie ma tylko jej i wychowawczyni
kamil: wchodza do klasy i babura przemawia: ‘dzien dobry w nowym roku szkolnym, zanim zaczniemy wasza koleżanka mariola ma cos do powiedzenia’
kamil: no to wszyscy na nia gały, a ona ze łzami w oczach mówi: ‘nie wierze że takie chamy jesteście, nikt do mnie na gg nie napisał a całe 2 miesiące dizeń w dzień byłam dostepna i prosilam w opisie
kamil: nikt nie wie o co chodzi i czarek wkurzony jej powiedział że cały czas ma opis „koniec roku szkolnego”.i tu miał racje
madzia: no i co w tym idiotycznego?
kamil: bo ona powiedziała że zapomniała hasła na gadu i założyła nowe, a potem ustawiła sobie na nim opis ” to mój nowy numer, piszcie do mnie bo nie mam listy”
madzia: …
<i > lekcja historii
nauczyciel: ma ktoś do mnie jeszcze jakieś pytania
xxx: czy to pan jeździ tym peugotem czarnym 207 ?
nauczyciel: miałem na myśli inne pytania, ale tak to ja
xxx: jeździł pan wczoraj samochodem po mieście ?
nauczyciel: no tak koło 21
xxx: czyli to pan mnie wyprzedzał kiedy jechałem 80km po mieście przy skrzyżowaniu z drogą z pierwszeństwem przejazdu na podwójnej linii ciągłej ?
nauczyciel: ekm… hmk… yyy… może inne pytanie
xxx: czemu miał pan przeciwmgielne włączone ?
TQze: i jak tam, co tam?
Neo: daj spokój
Neo: skapneli sie
TQze: kto sie skapnął?
Neo: starzy
Neo: ze biba była w chacie
TQze: co takiego?!
TQze: przecież to niemożliwe
Neo: a jednak
Neo: dostałem szlaban na kompa na 2 tyg, teraz pisze bo wyszli na pare godzin
TQze: ty no fakt ze impreza była dobra, ale kurde tyle osób ile sprzątało potem to dawno nie widziałem
TQze: powiedziałbym że jak wszyscy wyszli to miałeś w chacie czyściej niż zanim wszystko się rozpoczęło:P
Neo: no i wlasnie…
Neo: jak starzy weszli to sie rozglądają po chałupie, patrzą na wyczyszczone lustra, odkurzone i umyte dywany i podłogi, pozmywane naczynia, uprane ciuchy itepe…
Neo: i matka odwraca sie do mnie i tak tekst: „dobra… więc co się tu działo?”
Neo: ja rżne głupa że nic przecież, że posprzatalem na ich powrót i tak dalej
Neo: a ona na to „a to zobaczymy…” i już do sąsiadki żeby sie dowiedzieć, a że one są w dobrych stosunkach miedzy soba to od razu jej wygadala
TQze: lol
TQze: jeszcze nie słyszałem o tym żeby sie przyczepić do tego że jest za czysto…
Neo: ta, a potem łazili jeszcze po domu i sprawdzali czego szklanego nie ma czy coś sie zbiło:/
menel666: ej dzis rano mama weszla do mojego pokoju z gazetą i mówi żebym włączył kompa bo chce wiedziec ktory dzisiaj
creature: no i?
menel666: no a że była z gazetą to mówię żeby zajrzała po prostu do gazety bo to troche potrwa zanim włacze tego grata
menel666: a ona mi na to że to nic nie da bo ta gazeta jest wczorajsza O_o
creature: …
Daag: to ja idę do sklepu
maq: po co?
Daag: zaopatrzyć sie w to co kazda kobieta potrzebuje w „te” dni
maq: kaftan bezpieczenstwa?
Daag: …
Eith: ale jazde mackowi zrobiliśmy
luq: ??
Eith: no infobot ma teraz funkcje alarm , wpisujesz „alarm dodaj” i godizne albo za ile minut ma zadzwonic
loq: no fajnie , ale co ma do tego maciek
Eith: no wiec byliśmy u niego , fajnie jest gramy sobie w crisisa ,potem zaczęliśmy oglądać zdjęcia z szkoly itp.,
Eith: nagle wola go stara , on poszedł a ze gg miał wlaczone to patrzymy na rozne opisy i ludzi na liscie.
Eith: no i widzimy infobota , dodaliśmy alarm na 17.30( była wtedy 14) z tekstem „ ok. , wszystko przemyślałam , zrobmy to dzisiaj o 20 u mnie , tylko weź durexy” i zmieniliśmy nazwe na imie kumpeli do której on zarywal
Eith: mina aski musiala być bezcenna gdy zobczyla macka przed drzwiami z tekstem „ durexow nie było ale wzialem inne XD
loq: Lol![]()
majanie: michal zlozyl mi zyczenia na kazdym portalu gdzie mam konto, wyslal zyczenia na wszystkie komunikatory jakie mam, maila i smsy na oba numery
majanie: to sie nazywa oddani ;p
fooze: to sie nazywa spam
grb: Ściągnęłaś ten film?
ann: Nie…
grb: No ale próbowałaś z Rapidshare’a?
ann: No tak.
grb: To dlaczego nie ściągnęłaś? O_o
ann: Bo się włączyło jakieś odliczanie i się wystraszyłam. I zrestartowałam kompa.
Garret: Moszer jest głupi.
Garret: Zadzwonił na policję że mu marihuanę ukradli…
MacWenciu: No i ten kumpel należy do cechu rycerskiego czy coś tam
MacWenciu: Generalnie operuje półtorametrowej długości osiemnastowiecznym mieczem dwuręcznym
MacWenciu: Raz wracał późno z jakiegoś ich tam treningu, a że ziomek ma 1.6 m wzrostu około, to tak wyszło, że wyskoczyło na niego trzech dresów, 1.9 m każdy z kastetami
MacWenciu: Koleś spojrzał, uśmiechnął się
MacWenciu: Dres: Dawaj kurwa komóre
MacWenciu: Kolo: O! Panowie są z bronią. To ja też!
MacWenciu: I też wyciągnął broń ;D
MacWenciu: Się mnie pytał później, czy nie chcę kasteta![]()
iwo: niektorzy polscy seniorzy są jak mistrz Yoda w 2 czesci star wars
iwo: niby laseczka, siwe włosy, ledwo sie porusza,
iwo: a jak kurwa otworzą sie dzwi busa na przystanku to potrafi wyminąc piec rosłych facetów i zajać miejsce
iwo: -.-’
marcin: Jak praktyki?
ania: nudy, tylko Aśka dziś odwaliła
ania: przyszła do pracyw białej sukience
ania: takiej do połowy uda
ania: i w zasadzie tylko w niej bo odrobinę prześwitywała
marcin: nie miała bielizny?
ania: nic a nic
ania: na dodatek zaraz zdjęła buty i śmigała w SAMEJ sukience
marcin: czemu nie zadzwoniłaś, chciałbym to zobaczyć
ania: to jeszcze nic, na przerwie wyszła na zakupy i spadł deszcz
ania: dopiero wtedy to byś chciał ją zobaczyć
ania: jesteś?
ania: nie wal konia
qba: właśnie przeprowadziłem się do mojego akademika
polones: i jak się podoba nowe mieszkanko? ;:
qba: stary, zgasiło mnie. wchodzę do łazienki, spodziewałem się biedy, brudu i ubóstwa, a tu normalnie łazienka jak nówka. wszędzie czyściutko, zero zacieków, pełna higiena
qba: a mieszkam z kolesiem z 4 roku. no i pytam się, kiedy był remont.
qba: a on na to: dawno, ale co tu dużo mówić, jest właściwie nieużywana. w końcu po co się myć, skoro wystarczy się podrapać…
<i > typowa polska ulica
siedze sobie na przystanku autobusowym z kapturem na glowie zeby odizolowac sie od bandy moherow siedzacych obok. Na lysych dresow tez nie zwracam uwagi do pewnego momentu…
wiekszy dres do mniejszego „co sie patrzysz ? zajebac ci ?”
mniejszy no to kurwa choc w tym momencie zza przystanku przychodzi jeszcze wiekszy dres i mowi „no i co kurwa cwaniaczku moze ze mna staniesz ?”
z pod kiosku przychodzi 4 dres i „zaraz ja z toba stane”
jeden z dresow wyciaga noz wszystkie mohery spierdalaja ja siedze zesrany troche, ale siedze mysle chuj mi zrobia jak sie nie bede wpierdalal
mohery wyjebaly jak z procy a dresy po chwili zaczynaja się smiac siadają na ławeczce na przystanku ten najmniejszy ” kurwa czy to juz jest jedyny sposob zeby sobie usiasc na przystnku ”
no pierdolłem ze śmiechu, oni też hehehe. w sumie te dresy to porządni ludzie są, widzą co sie dzieje to reagują jak mogą![]()
sevil: brak mi czegoś w życiu, sam nie wiem czego, może miłości, nie mam pojęcia
ida: a może jesteś po prostu głodny?
darkstone: kurde, stara znalazła dzisiaj bongo u mnie pod łóżkiem..
mav: i co ? drze się na Ciebie że jarasz ?
darkstone: nie do końca, zapytała się mnie co to jest..
mav: co powiedziałeś ?
darkstone: zaczełem wkręcać ją że wazon, ale nie uwierzyła..
darkstone: powiedziała żebym sobie znalazł dziewczyne zamiast trzymac zabawki erotyczne pod łóżkiem ;/
mav: o fuck..
ksiądz: Jezus zmienił wodę w wino – co to może oznacza?
damian: Że przeszedłby do następnego etapu w „Mam talent”?
max: i ?
she: dalej nie działa..znowu to okno wyskakuje ;(
max: a co Ci tam pisze ?
she: nie wiem, po angielsku… za dużo by przepisać a skopiować się nie da :/
max: hm.. a wiesz jak się robi print screen ?
she: masz mnie za idiotkę ? wiem wie… robiłam
she: nie pomogło :/
max: …
mario: ale ten tetris zajebisty, taka stara gra a jak wciąga
mario: koniec, musze jakąś robote se znaleźć ;/
mario: jaka praca rozwijalaby moje zainteresowania?
zen505: pewnie ukladanie kostki brukowej…
kijanek6: zainstalowalem wlasnie wine – swietnie odwzorowuje windowsa
kijanek6: zaraz po uruchomieniu zawiesil system…
i!_Dk: Wiesz która to karolina?
Vassi: ta dziwka od ciebie z klasy?
i!_Dk: no.
i!_Dk: Słuchaj jaka akcja:
Vassi: …
i!_Dk: Stoje obok wejscia do szkoly, obok mnie wychowawca. Podchodzi ona do mnie i się pyta czy chcę laske za 3 dychy.
Vassi:
i!_Dk: Czekaj. Wychowawca tak na nią się gapi, a ona do niego: „Pan też chce laske? Tanio!”
Vassi: hahaha xD
i!_Dk: On do niej ze do dyry z nia idzie.
i!_Dk: Wytłumaczyła się tak, że jej dziadek jest góralem i struga laski z drewna xD
Vassi: lol![]()
kris: to juz trzeci rok jak mieszkam w akademcu
kris: myslalem, ze przez ten czas widzialem juz wszystko
kris: i nic mnie nie zaskoczy
kris: ale bylem w bledzie
kris: dzisiaj rano ktos zajebal z akademca winde
toro: co kurwa???
kris: jak rano wychodzilem na zajecia to biegal dyrektor z konserwatorem i szukali
kris: na zadnym pietrze nie bylo, miedzy pietrami tez
kris: wszyscy wkurwieni, ze musza z kapcia zapychac
toro: Ci studenci… przepija wszystko…
mpx: Moja dziewczyna powiedziała, że chciałaby trochę poeksperymetnować w sypialni, więc kupiłem jej zestaw Małego Chemika i poszedłem na piwo do pubu.
Revv: Dzisiaj dzień niepodległości!
brat: Na którym?
Maly: Studia są jak lokata – bez dobrych procentów się nieopłaca…
Jedna z amerykańskich urban legends – „Pies przewodnik”
Leciałem z San Francisco do Los Angeles. Mieliśmy 45 minutowe opóźnienie przed startem i wszyscy pasażerowie na pokładzie byli poddenerwowani. Niespodziewanie mieliśmy międzylądowanie w Sacramento. Stewardessa wyjasniła, że znowu będzie 45 minutowe opóźnienie i jeśli ktoś chce, to może wyjść z samolotu i za 30 minut wrócić. Wszyscy wysiedli z samolotu poza jednym niewidomym gościem. Zauważyłem go wychodząc, wiedziałem jednak, że leciał z nami od początku, bo widziałem jego psa przewodnika cicho lezącego przed nim pod siedzeniem. Poza tym pilot wcześniej podszedł do niego i powiedzial
- Keith, będziemy w Sacramento przez prawie godzinę. Chciałbys może wysiąść i rozprostować nogi?
Keith odpowiedział
- Nie, dzięki, ale może mój pies by poszedł na spacer…Teraz wyobraźcie sobie to…
Wszyscy ludzie w bramie zamarli, gdy zobaczyli pilota wychodzącego z samolotu prowadzonego przez psa przewodnika! Pilot miał nawet na oczach okulary przeciwsłoneczne. Ludzie rozbiegli się. Nie tylko probowali zmienić samolot, ale i linię lotniczą!”
Forum Onetu:
Zapytalem pana ktory instalowal mi internet gdzie mozna kupic dostep do google i za ile, bo mysle ze bardzo mi taka wyszukiwarka by sie przydala. On mi zaoferowal ze za 50 zl mi zrobi taki lewy skrot na pulpicie do google. Zgodzilem sie ale teraz mam obawy czy moga wykryc ze uzywam google nielegalnie i czy nie lepiej jednak skasowac ten skrot i zakupic dostep oryginalny? Dziekuje za pomoc.
Trójka dzieci w pewnej szkole w San Jose zrobiła kawał i wpuściła do budynku trzy świnie. Miały one wysprayowane na bokach numery 1, 2 i 4. Przez cały tydzień miejscowa policja szukała świni z numerem 3.
Cytat z intrukcji oprogramowania
„(…)Opis konfiguracji obejmuje tylko system Windows, ponieważ użytkownicy Linuxa sami sobie poradzą, a użytkownicy Macintoshy przywykli do tego że wszyscy ich olewają(…)”
<i > Psorek obserwuje kolegę, który ma poważne kłopoty z higieną.
Sor: Robert wyglądał na człowieka, który rzuca skarpetkami o ścianę i zakłada te, które się nie przykleiły.
Stoję z kumplem na bani obok ulicy. Nagle zza rogu z piskiem opon wyskakują – jeden za drugim – dwa fiaty 126p poddane mega tuningowi. Jadą z zawrotną jak na nie prędkością – wydając przy tym odgłosy przypominające połączenie startującej rakiety z konającym łosiem. Mijają nas po czym kumpel spogląda na mnie i rzecze: „Za szybcy, za wściekli i zardzewiali”.
Grzbiet: jedna ludzka komórka zawiera 75 MB informacji genetycznych
Grzbiet: dlatego jeden plemnik 37,5 MB
Grzbiet: w jednym ml spermy jest 100 milionów plemników
Grzbiet: przy ejakulacji trwającej średnio 5 sekund uwolni się 2,25 ml spermy
Grzbiet: z wyliczeń otrzymamy, że przepustowość danych męskiego penisa wynosi (37,5 MB x 100 MB x 2,25)/5 = 1687,5 Terabajtów na sekundę
Grzbiet: w wyniku tego wiemy, że żeńskie jajeczko jest zdolne wytrzymywać ataki DDoS o objętości więcej niż 1,5 Pentabajtów na sekundę a przy tym przepuści tylko jeden pakiet danych. Tym samym jest to najlepszy hardware’owy firewall na świecie!
Ufiasty: jedna wada… ten jeden jedyny pakiet, który system przepuści, zawiesi cały system na 9 miesięcy.
Grzbiet:![]()
filo: Wynajęliśmy mieszkanie dwóm studentom. Matka strasznie przeżywała, że będą dziewczyny sprowadzać i libacje urządzać.
filo: Kiedy się wprowadzali – zauważyłem, że wnoszą komputery i zrozumiałem, że nie będą…
kowal: i jak tam? powtarzasz coś na maturę?
mlody: lol cały czas sobie powtarzam…
kowal: wiedziałem że kujon z ciebie
mlody: cały czas powtarzam „będzie dobrze… będzie dobrze…”
Klaudix: ostatnio rozwiązuje krzyżówkę i takie pytanie:
Klaudix: „Pierwsza litera alfabetu Fińskiego”…..
Klaudix: …16 liter
Periol: Jak się pisze „Ejcz owem Pajers”
Gander: …
Gander: Age of Empires
abstynent: Mam 32 lata i jeszcze nigdy nie byłem pijany.Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jakie ma odczucia osoba nietrzeźwa. Wolę się tego dowiedzieć od Was, bo sam bym się tak nie zeszmacił.
bucik: My, szmaty, także mamy swój honor. Nie dowiesz się.
Jacek: Skad jest to wino?
Olo: u ruskich kupiłem
Jacek: zagraniczne powiadasz![]()
Po kilku pytaniach zadanych przez studenta mgr K. odbił piłeczkę:
- A teraz ja mam pytanie: ile jest 7 razy 8?
Student:
- yy….czterdzieś… yyy…
Mgr K. ukrył twarz w dłoniach i po chwili:
- Pan mi zniszczył mój zamysł dydaktyczny, ja chciałem spytać, skąd Pan to wie, ale w takiej sytuacji…
Egzamin, prowadzący stoi przy biurku a po sali krążą inne osoby wypatrujące niedozwolonych pomocy naukowych, w pewnym momencie jeden ze studentów „wpada”, tropiący podnosi ściągę do góry i pyta się doktora:
- Co u Ciebie za to jest?
- Wyrzucić!
- No to do widzenia panu…
- Nie! Ściągę wyrzucić!
Matthias: Mam dość tej matematyki ;////
Szazi: Why?
Matthias: Ostatnio oglądam sobie pornuska
Matthias: Wiesz, jakaś SchoolGirl, sala lekcyjna, pracownia matematyki i jakieś liczby na tablicy, etc.
Szazi: No iiii?
Matthias: I zamiast patrzeć na nią, zacząłem się zastanawiać jak rozwiązać zadanie z tablicy ;//
Szazi: rotfl ;D
i: nie poszedlem na indywidualne zajecia z instrumentu. napisalem profesorowi ze nie moge przyjsc. pozniej spotykam go na akademii.
ja: przepraszam ze nie moglem byc dzisiaj na zajeciach
prof: a co?? grype masz??
ja: yyy…. nie, no… Kasia do mnie przyjechała
prof: no to te same objawy
ja: …
prof: no… lezysz w łóżku i sie pocisz
ja:![]()
andy: jadę dzisiaj po mieście i tu nagle przede mnie wjeżdża ‘elka’
andy: jedzie jakby nie mogła, no ale co poradzić – zakaz wyprzedzania
andy: w pewnym momencie zahamowała tak ze mało nie wgniotłem jej ‘trochę’ tyłu
andy: już chciałem zatrąbić gdy zauważyłem napis nad rejestracją
jedi: ?
andy: ‘nie trąb bo obudzisz instruktora’
andy: odpadłem…
badi: idziesz do kosciola na 11;30?
solar: nie mam kasy
eter: Ilu ludzi pracuje w Twojej firmie?
Michael: polowa
URLDominik84: Ja również mam problem, otóż w moim iPodzie shuffle II generacji, wersja 1GB nie ma wyświetlacza, czy to normalne? Jak można to naprawić? Podobno wgranie nowego firmware rozwiązuje tą przykrą usterkę, czy to prawda?
Moniś: słowo „wegetarianin” pochodzi z jednego z narzeczy indiańskich i oznacza „za głupi, by polować”
Manolo: Stary padam z nóg, ale dzisiaj miałem ciężki dzień na uczelni.. miałem zajęcia od 8 do 17..
Tiger: a byłeś na wszystkich??
Manolo: zwariowałeś, byłem od 13 do 14..
Tiger: ;|
Rex: wiesz stary wczoraj testowalem podryw na macho, wiesz typu: „hej malenka, postawic Ci drinka?” …
Czarny: taaa … i pewnie znowu wyszedl Ci podryw na studenta czyli: „hej malenka, postawisz mi drinka?”
pry: durny ten linux, znowu mi się zepsuł :/
Qzk: Zapamiętaj: Linux się nie psuje. To nierozważny [czyt.głupi] użyszkodnik psuje Linuksa.
pry: głupie gadanie, jakoś Windows mi się nie psuje…
Qzk: I tu przyznam ci rację! Żeby coś się zepsuło, musi najpierw działać![]()
breeze: znalazłem sobie mieszkanie na studia
breeze: ale w jakiej dzielnicy człowieku. żadnego menelstwa, czysto, tuż obok sklepy i kino, no i blisko na polibudę
breeze: a chcieli mi wcisnąć mieszkanie w tzw. dzielnicy latających noży
breeze: gdzie policja nie zagląda, po 17 zamykają wszystkie sklepy poza monopolowymi, a jak wyjdziesz wieczorem grozi ci gwałt ze strony gangu zdemoralizowanych, chlejących wódę 16-latek
breeze: czekaj
breeze: jakby tak pomyśleć…
breeze: kurwa, źle wybrałem
kierownik: Dlaczego Ty zawsze przychodzisz do pracy ubrany na ciemno ?
pracownik: Bo ja tutaj pracuję na czarno.
Phaet: Odkąd w przebraniu świętego mikołaja powiedziałem "potrzymaj mi panienko laskę to Ci dam coś z worka" mam złe wspomnienia związane z pantoflem i moim podbródkiem.
DeeJayLysy: Wyobraź sobie, że Twój kolega ma dziewczynę. On może ją całować i z nią tańczyć. Całowanie to jej prywatna funkcja względem jego i tylko on może ją wywołać. Ty również możesz z nią zatańczyć, jednak nie możesz jej całować. Taniec to funkcja publiczna. I to zjawisko właśnie nazywamy enkapsulacją w programowaniu obiektowym.
Mamon: A co w przypadku, gdybym ją pocałował?
DeeJayLysy: Kompilator wy***ie Ci na ryj…
Wpisy (RSS)