Marzę o swej doskonałości. Nie nie jestem narcyzem, jednak mam wiele wad i staram się je naprawiać. Dążę do swej doskonałości, do stanu kiedy będę z siebie zadowolony. Prawda jest taka że już jestem, już uzyskałem wiele z tego co pragnąłem, ale wciąż jest wiele do osiągnięcia, więc marzę dalej
Marzę o tym by uwolnić się od swych natręctw, by nie przejmować się tym czy aby na pewno wyłączyłem czajnik, czy aby na pewno napisałem bezbłędnie posta. Chcę wierzyć sobie, że wszystko zrobiłem dobrze.
Marzę by umrzeć we śnie, spokojnie i bez strachu.
Marzę by znaleźć sobie inne zajęcie, inne hobby, inną formę spędzania czasu i pracy. I móc wreszcie wywalić w cholerę komputer…
Marzę o dziewczynie, o tej jedynej, z którą chcę chodzić nocą po plaży, jeść pizzę na kolację przy świecach, której podoba się moja kulawa poezja, której delikatny oddech mnie uspokaja, uśmiech wywołuje szał radości a 5 minut rozłąki – cierpienie. Tej, dla której zmienię się nie do poznania, z którą spędzę resztę życia…
Marzę o spełnieniu mych marzeń
Wpisy (RSS)
„Marzę by znaleźć sobie inne zajęcie, inne hobby, inną formę spędzania czasu i pracy. I móc wreszcie wywalić w cholerę komputer…”
Odpowiedź jest tylko jedna – airsoft lub paintball
„Odpowiedź jest tylko jedna – airsoft lub paintball
”
Można też nie żyć. Ale co ze śmiercią?
„Tej, dla której zmienię się nie do poznania”
Ja bym wolał znaleźć tą, dla której nie będę musiał się zmieniać.
Tą, która zaakceptuje mnie w pełni i zrozumie.
Ale poza tym nie ma błędów
Zmienić się nie do poznania to nie być sobą. Nigdy bym się nie zmienił dla kogoś. Czy to bardziej czy mniej.
Zmieniam się tylko dla siebie.
Pozdro